Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotograf Ślubny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotograf Ślubny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2008

„Radość jest jak kamień, który wrzucony do wody zatacza coraz większe kręgi” REPORTAŻ I PLENER ANI I MATEUSZA






















6 czerwca w piątek mieliśmy zaszczyt towarzyszyć Ani i Mateuszowi w Ich najpiękniejszym dniu. Wiele się działo – fajerwerki można było zobaczyć nie tylko na szczycie Kamiennej Góry, ale również w oczach zakochanej Pary. Zaskoczyła nas piękna biało-błękitna suknia, oryginalny makijaż plenerowy ( wykonanie Ela Skoczeń) oraz śmiały, wesoły, emanujący energią pierwszy taniec. Na plenerze też były „przygody”, jednak niech pozostanie to naszą małą tajemnicą, ponieważ oglądając zdjęcia nikt nawet nie podejrzewałby, że mogłoby coś być nie tak. Dziękujemy za uśmiech i bardzo dzielne znoszenie nawet największych fal oraz za bardzo poetycką rekomendację:

„Hejka, pewnie troszkę wypoczęliście po ciężkim rozpoczęciu sezonu weselnego:-)
....
„Radość jest jak kamień, który wrzucony do wody zatacza coraz większe kręgi”
/Adalbert Halling/
Nasi drodzy podróżnicy wesela-Aniu i Marcinie, minął już tydzień od kiedy oglądamy zdjęcia z Waszej podróży po naszym ślubie- każde zdjęcie jest jak kamień w którym odbija się wspomnienie tego pięknego dnia. W każdym z nich kolor radości przypomina nam naszą radość tej wzniosłej chwili. Waszą prezentację oglądają wszyscy goście rozkoszując się szaleństwem naszego uczucia. Dziękujemy Wam, że byliście z Nami niewidzialni, a jednak obecni w każdej szczególnej chwili. Można by tak dodawać słowo po słowie by wyróżnić Waszą pracę, ale to zbędne, bo setki osób już to robi, a my jak większość z nich wrócimy do Was byście uwiecznili kolejną wspaniałą chwilę w naszym życiu.
„Kiedy kochasz zamknij oczy i skocz w przepaść
Kiedy całujesz przekaż słodycz wspaniałych owoców
Kiedy dotykasz poddaj się chwili jak to czyni piórko unosząc się w górę
Kiedy mówisz uwolnij z siebie dźwięki melodii
Kiedy myślisz przenoś góry i stwórz swój pejzaż
Kiedy...jesteś bądź zawsze tam gdzie chcesz...” /Aleksandra Pietruczuk/
Dzięki że skoczyliście w przepaść, przekazaliście słodycz, unieśliście piórko, uwolniliście dźwięk melodii, stworzyliście pejzaż, obdarowaliście nas wspaniałym wspomnieniem.
Do zobaczenia!
Ania i Mateusz”

niedziela, 13 lipca 2008

Sesja narzeczeńska ciekawym pomysłem na podziękowania dla Rodziców

W maju jedna z naszych bardzo sympatycznych par - Aga i Piotr (krótki reportaż z Ich slubu niedługo na naszym blogu i jedno zdjęcie z przygotowań Pana Młodego, które wygrało w AGWPJA - TU ) - w podziękowaniu dla Rodziców podarowali fotografie wywołane oraz ładnie oprawione z sesji zaręczynowej, która odbyła się z tydzień przed slubem. Rodzice byli niezwykle zadowoleni z tak niecodziennego prezentu i widać było, że ten pomysł bardzo spodobał się też wszystkim Gosciom, którzy z zaciekawieniem oglądali fotografie. Oto kilka wybranych przez nas fotografii z tej sesji zaręczynowej oraz jedna fotografia z wesela podczas podziękowania dla Rodziców wraz z pamiątkowymi fotografiami z tejże sesji. Potraktujmy to jako zapowiedź reportażu Agnieszki i Potrka, których bardzo serdecznie pozdrawiamy!










Podziękowanie dla Rodziców:

niedziela, 8 czerwca 2008

Wyniki konkursu fotograficznego "Konkurs 04 2008" na Forum Fotografów Ślubnych

Oto nasze fotografie, które w wyniku głosowania zostały wybrane przez Polskich Fotografów Ślubnych jako najlepsze fotografie w poszczególnych kategoriach w miesiącu kwietniu:


1. PRZYGOTOWANIA

3 MIEJSCE - Punkty: 59

2. PLENER

2 MIEJSCE - Punkty: 69

3. DETALE

7 MIEJSCE - Punkty: 24

niedziela, 18 maja 2008

19 STYCZEŃ 2008 ślub Doroty i Łukasza


Oto krótka prezentacja ze ślubu Doroty i Lukasza, który odbył się spory kawałek czasu temu, ponieważ był to 19 stycznia 2008 :), jednak z plenerem czekalismy na lepszą pogodę, aż do maja :), ale warto było :). Oto mail od naszej zakochanej Pary, który ostatnio otrzymalismy:
"...Co do zdjęć to dziś wywołaliśmy 40 z pleneru i są śliczne. W ogóle wszystkie są cudowne. Niewiele osób je jeszcze widziało, ale rodzice są tak zachwyceni, że zabierają je nawet do pracy :).Ja dziś oglądając prezentację naprawdę się wzruszyłam, czego jeszcze nie było podczas oglądania filmu ;). Bardzo się cieszymy ze zdjęć ze stoczni, bo są niezwykłe, trochę surrealistyczne ;). Na wszystkich wywołują największe wrażenie :). Jeszcze raz serdecznie dziękujemy...I do kolejnego spotkania, pewnie na sesji "brzuszkowej" ;))Pozdrawiamy, Dorota & Łukasz. P.S. Moja ciocia stwierdziła, że fotki są takie super, że nadają się na Konkurs Press Foto ;) Podobno zgłoszenia do 26 maja hihi."

Bardzo się cieszymy, że nasze/Wasze fotografie podobają się zarówno Wam, jak i Rodzinie :). Do zobaczenia!

A oto kilka naszych ulubionych fotografii z reportażu:





Oraz test na spostrzegawczosć z przymrużeniem oka ;):

środa, 14 maja 2008

"Na ślubnym kobiercu w hali stoczniowej." - ARTYKUŁ O NAS

Ostatnio przeglądając strony w inetrnecie natknęlimy się na artykuł, który napisała Agata Grabowicz po naszym wernisażu w Soho.
Oto i on oraz prezentacja ze zdjęć, które można było zobaczyć na wystawie w Soho.

"Sopot. Na ślubnym kobiercu w hali stoczniowej. Wernisaż nietuzinkowej fotografii ślubnej autorstwa Ani i Marcina Łabędzkich.
Z reguły wydaje się nam, że fotografia ślubna to klasyczne sielankowe ujęcia w najbardziej reprezentatywnych i romantycznych punktach miasta. Któż z nas nie widział kiedyś pary młodej pozującej pod Fontanną Neptuna, czy przemykającej alejkami Parku Oliwskiego?
Na wystawie Ani i Marcina Łabędzkich można przekonać się, że fotografia ślubna może być czymś dużo bardziej oryginalnym, ekscytującym i zaskakującym. Ta para fotografików trójmiejskich, znanych bardziej pod pseudonimem B&W, uprawia fotografię ślubną, którą można określić mianem eksperymentalnej. Ich domeną są plenery ślubne w najbardziej nietypowych i zaskakujących miejscach, podlegające kontrowersyjnemu i nowatorskiemu trendowi w fotografii ślubnej, zwanemu "trash the dress", który propagują. Opuszczona hala fabryczna, teren industrialny, szklarnia ogrodnicza, żelbetonowy most, czy złomowisko samochodowe okazują się być wspaniałym i nietuzinkowym tłem fotograficznym dla oryginalnych aranżacji ślubnych w stylu gangsterskim, retro, czy grafficiarsko-skatowskim, nie zabierając przy tym nic z piękna i romantyzmu, który powinien towarzyszyć zakochanym. Ania i Marcin oferują parom młodym nie tylko swój profesjonalizm i pomysłowość, ale przede wszystkim świetną zabawę i niezapomniane przeżycie.
Nie da się przy tym nie zauważyć, że są mistrzami w tym, co robią, gdyż jako jedni z zaledwie pięciu fotografów w Polsce należą do The Wedding Photojournalist Association (WPJA), czyli międzynarodowej organizacji zrzeszającej najlepszych ślubnych fotografów na świecie.

Ania i Marcin Łabędzcy to młode małżeństwo trójmiejskich fotografików, zajmujących się fotografią ślubną, znanych pod pseudonimem B&W. Są absolwentami Ekonomii i Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego oraz Sopockiej Szkoły Fotografii WFH."

Autorce bardzo dziękujemy :).

<

czwartek, 3 kwietnia 2008

„MAKIJAŻ ŚLUBNY kontra MAKIJAŻ PLENEROWY”

Autorzy: Ania i Marcin Łabędzcy B&W www.bw.dj.pl

Makijaż ślubny - wstęp
W dniu ślubu – jedynym, niepowtarzalnym, wyjątkowym – wszystko ma wyglądać pięknie – stroje, przystrojony kościół, bukiet, wystrój sali, ale najpiękniej, najbardziej idealnie powinni wyglądać główni bohaterowie tego dnia, czyli Państwo Młodzi, ze szczególnym uwzględnieniem Panny Młodej, która ma czuć się wyjątkowa i piękna – na tym - nam Fotografom także bardzo zależy. Wiele razy Państwo Młodzi pytają, czy mogą cokolwiek zrobić, aby pomóc nam w naszej pracy. Odpowiedź jest niezwykle prosta – powinny zadbać o to, aby to Oni czuli się wyjątkowo piękni i pewni siebie – wtedy też tak samo będą wyglądać na naszych fotografiach. A mogą tak wyglądać dzięki odpowiednio dobranemu, dopracowanemu makijażowi ślubnemu, który jest niezwykle ważnym elementem, zarówno dokładny makijaż Panny Młodej, jak i drobny retusz Pana Młodego.
Makijaż próbny
Warto dużo wcześniej pomyśleć o tym, że twarz będzie Waszą wizytówką przez cały długi dzień, aż po późne godziny nocne, dlatego inwestycja w makijaż próbny oraz trafienie w ręce wykwalifikowanej profesjonalnej Wizażystki będą później procentowały świetnym wyglądem na fotografiach. Jeżeli nie znacie dobrej godnej zaufania Wizażystki, której zdolności byłybyście pewne, należy zapytać Waszego Fotografa o polecenie Wizażystki, z którą mu się najlepiej pracuje i która robi Jego zdaniem najlepszy makijaż. Każdy Fotograf potrafi dobrze ocenić pracę Wizażystek, ponieważ ma duże doświadczenie i na pewno pracował z wieloma Wizażystkami podczas reportaży i plenerów. Proszę też nie mylić Wizażystek z Kosmetyczkami, które nie posiadają dyplomów ukończenia szkół wizażu – zdarzało nam się często, że gdy Panny Młode trafiały do tych drugich wychodziły z płaczem i jeszcze gorzej wyglądały niż bez jakiegokolwiek makijażu, dlatego z makijażem ślubnym nie wolno eksperymentować w dniu ślubu, aby uniknąć wszelkiego rodzaju rozczarowań i pomyłek. Około miesiąc przed ślubem, kiedy już zna się wszystkie kolorystyczne dodatki, warto wybrać się do Wizażystki na makijaż próbny, podczas którego Panny Młode mają możliwość ocenić, jak czują się w różnych kolorach, czy nie są uczulone na jakiś kosmetyk, jak wyglądają w sztucznych rzęsach, mogą też oczekiwać porady odnośnie zabiegów, jakie można, bądź też, jakich kategorycznie nie wolno wykonywać przed samym ślubem oraz jak dbać o cerę, aby nic Was/nas nie zaskoczyło tego „wielkiego” dnia... Najważniejsze jednak, że mogą sprawdzić trwałość makijażu i zaplanować czas potrzebny w dniu ślubu na wszystkie zabiegi upiększające. Ważne jest również to, aby „zaklepać” racjonalną godzinę rozpoczęcia makijażu podczas dnia ślubu – najlepsza pora to maksymalnie 3-4 godziny przed ceremonią ślubną.


Fotografia 1: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/

Podstawowe porady odnośnie makijażu ślubnego
Po pierwsze makijaż ślubny nie powinien się świecić, powinien być dopracowany, precyzyjny, dopasowany do typu urody i dodatków ślubnych, powinien być też przede wszystkim trwały i wodoodporny, ponieważ często pojawiające się łzy wzruszenia mogą rozmazać niezabezpieczony niczym i nieutrwalony makijaż. Niestety modny ostatnio błyszczący makijaż źle wychodzi na fotografiach, czyli perła, brokat, błysk odpadają na wstępie. Jeżeli chodzi o Panów Młodych powinni Oni zostać przypudrowani, celem uniknięcia niekorzystnych refleksów na zdjęciach. Jeśli Panowie wymagają mocniejszego retuszu, przy np. defektach skóry, zacięciach po maszynce do golenia, dobra Wizażystka zakorektuje je w taki sposób, aby nie było widać śladów po makijażu, tzw. make-up – no-make-up. Makijaż męski jest w swojej formie bardzo dyskretny, delikatny, a zarazem modeluje rysy twarzy i sprawia, że Pan Młody wygląda świeżo i młodo.



Fotografia 2: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/

Zachęcamy do kilkakrotnego „retuszowania” podczas wesela i pleneru - najlepiej pudrem matującym transparentnym, bądź też wzięcia ze sobą małego ręcznika, czy też bibułek matujących celem przetarcia spoconych miejsc. Makijaż ślubny powinien wyglądać dobrze wszędzie - nie tylko w jednym pomieszczeniu, dlatego zanim wybierzecie Wizażystkę porównajcie swój makijaż nie tylko w salonie -przy sztucznym oświetleniu, ale również na powietrzu, gdzie podczas składania życzeń wiele osób będzie miało okazję przyjrzeć się Wam z bliska.
Zadaniem Wizażystki jest też rozświetlić (nie mylić ze świeceniem) oraz ożywić twarz, ale na pewno nie postarzeć, dlatego przestrzegamy przed nadmiernym korzystaniem z wizyt w solarium przed ślubem – nie dość, że sztuczna żółta opalenizna postarza skórę, jak również źle wygląda z bielą sukni. Jeżeli jedna z osób upiera się przy solarium, należy pamiętać, że różnica w kolorze skóry Pary Młodej nie powinna być duża. Panna Młoda musi wyglądać świeżo, naturalnie, z klasą, dlatego precyzyjny makijaż uzupełnia cały jej wizerunek, podkreśla atuty, likwiduje wady.

Makijaż plenerowy, czyli makijaż fotograficzny
Makijaż plenerowy może, a nawet powinien różnić się od makijażu ślubnego. Wizażystka może wziąć pod uwagę nie tylko typ urody oraz kolor dodatków Panny Młodej, ale również uwzględnić charakter oraz klimat sesji, miejsce, światło oraz techniki, jakich Fotograf będzie używał. Wizażystka powinna być nie tylko perfekcyjna, ale również charakteryzująca się dużą kreatywnością. Jeżeli chodzi o makijaż plenerowy namawiamy do ciemniejszych, bardziej kolorowych makijaży, które są widoczne na fotografiach oraz fryzur – koniecznie bardzo trwałych, nierozlatujących się na wietrze i niewymagających ustawicznych poprawek. Każdy Fotograf powie, że makijaż przy fotografiach jest dużo ważniejszym elementem niż fryzura, która np. przy fotografii plenerowej może być jak najbardziej naturalna, byle była dobrze utrwalona.



Fotografia 3: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/

Fotografia, szczególnie studyjna i portretowa wyłapuje wszelkie niedoskonałości skóry, dlatego w tym przypadku bardzo ważny jest idealny kamuflaż, który lepiej, jeżeli będzie nawet na pozór „maską” niż ma pokazywać defekty skóry. Idealny makijaż fotograficzny to w rzeczywistości bardzo duża ilość pudru, podkładów oraz kolorów. Przy sesjach w studiu lub w pomieszczeniach, ale przy użyciu oświetlenia studyjnego - należy pamiętać, że takie oświetlenie rozjaśnia nieco kolory, dlatego podkład powinien być o ton ciemniejszy, a kolory bardziej żywe. Aparat nieznacznie „zabiera” moc kolorom makijażu, dlatego warto postarać się, aby makijaż był nawet nieco przesadzony kolorystycznie, niż delikatny i pastelowy. Ewidentnym błędem w makijażu oka jest dostrzegalna granica kolorów między cieniami (tzw. graficzny makijaż, dopuszczalny tylko w „show make up”).



Fotografia 4: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/


Fotografia 5: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/

Makijaż plenerowy może wykorzystywać niekonwencjonalne rozwiązania, np. użycie zaskakujących zestawów barw, kolorów, zdobień, dodatkowo przyklejanych elementów, takich jak koronki, piórka, płatki kwiatów, przy tym makijażu czasami dozwolony jest błysk i brokat, jednak trzeba to wcześniej uzgodnić z Fotografem i jego zapatrywaniem na takie świecenie.






Fotografia 6,7: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/

Makijaż plenerowy może przybrać formę makijażu artystycznego, ekstrawaganckiego, czy też może być to tzw., „facepainting”, lub „bodypainting”. Wizażystka oraz Fotograf współpracując ze sobą przy artystycznych sesjach plenerowych powinni wspólnie ustalać charakter makijażu, co pozwoli na uzyskanie optymalnych rezultatów końcowych.



Fotografia 8: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/


Fotografia 9: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/

„Bodypainting” jest to malowanie na ciele farbami. Malunek jest tylko tymczasowy w przeciwieństwie do tatuaży i znika w przeciągu paru godzin lub chwil. Wizażystka maluje na ciele pędzlem lub aerografem, który nadal jest mało popularnym narzędziem w Polsce, natomiast cieszy się dużą popularnością w Stanach Zjednoczonych (dziś 17 % amerykańskich makijażystów używa tej techniki). Bodypainting jest rzadko wykorzystywaną techniką makijażu przy sesjach ślubnych, jednak jest on tak interesujący, że warty wspomnienia. Inspiracją dla takich makijaży może być miejsce, w którym ma się odbywać plener, jego styl, charakter, bądź przewodni motyw ślubu, np. morze – konik morski, rybka, muszla, meduza. Inspiracją mogą też być elementy tatuażu polinezyjskiego, japońskiego, hinduskiego, celtyckiego, greckiego, czy wszelkiego rodzaju stylizacje inspirowane na przykład wzorami zwierzęcymi czy motywami afrykańskimi. Oryginalne cyrkonie - np. firmy Swarovski, stanowią idealne wykończenie zdobień, nawet dla bardzo wymagających Panien Młodych. Nawet taki rodzaj makijażu, jak bodypainting może występować w wariancie dla Panów Młodych (patrz fotografia 10 i 11).




Fotografia 10: B&W, Makijaż: Elżbieta Skoczeń, www.es-wizaz.pl/


Fotografia 11: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/

Jeżeli wykonujemy jedynie sesję w czerni i bieli warto wcześniej o tym wspomnieć Wizażystce. Tu trzeba się skupić na precyzji w liniach i konturach, a nie na grze kolorów. Przy makijażu do fotografii czarno-białej oka używa się przeważnie tylko monochromu od bieli do czerni, czyli wszystkich odcieni szarości. Cera powinna być jasna - wręcz blada, mocno podkreślone oczy lub usta kuszące czerwienią o głębokim rubinowym odcieniu. Makijaż ust powinien być wykonany precyzyjnie i czysto. Obrys ust konturówką musi być wykonany niezwykle dokładnie.
Zewnętrzny kontur powinien być ostry i nie może się rozlewać. Największym błędem, który natychmiast wyłapuje aparat fotograficzny, jest rozdzielenie konturu i pomadki. Ta granica nie może być zauważalna. Najlepiej fotografujące się kolory ust to wszelkie odcienie czerwieni. Warto także podkreślić linię kości policzkowych, co pozwoli na nadanie twarzy smukłego, trójwymiarowego wyglądu.



Fotografia 12: B&W, Makijaż: Elena Stoszek, www.elena-wizaz.com/

Na zakończenie jeszcze raz podkreślimy fakt, że warto, aby Fotograf współpracował z Wizażystką, wtedy możecie być pewni optymalnych rezultatów sesji. Jeżeli zdecydujecie się na konkretnego Fotografa, który ma uwiecznić Waszą uroczystość, czy też wykonać fotografię plenerową zapytajcie o polecenie najlepszej Jego zdaniem Wizażystki – nie będziecie musieli spędzać czasu na długich poszukiwaniach i czasami nawet w takich przypadkach można zaryzykować zrezygnowanie z makijażu próbnego.

Artykuł został opublikowany na portalu Forum Fotografów Slubnych.